Daj nura!

nur

Ten post przygotowałam z myślą o tych, którzy jeszcze nie nurkują i chcieliby spróbować albo wręcz marzą o nurkowaniu, tylko jeszcze się za to nie zabrali. Z własnego doświadczenia wiem, że niezorientowanym w temacie łatwo jest się na początku pogubić w żargonie nurkowym, tak często używanym do opisywania różnych kursów. Przez to nie wiadomo w zasadzie o co chodzi, od czego zacząć i czy na pewno warto… Może to też prowadzić do obierania nurkowania jako czegoś trudnego, wręcz nieosiągalnego, a napotkani nurkowie wydają się jakimiś „nadludźmi”… Dlatego chcę wam wszystkim powiedzieć, że jest wręcz przeciwnie. Nurkowie są normalnymi ludźmi, a przynajmniej większość z nas… (jak widać na załączonym obrazku ;) ) Nurkowanie jest łatwe i zacząć też jest łatwo! W tym artykule dowiecie się właśnie jak rozpocząć swoją przygodę z odkrywaniem podwodnego świata, na czym polegają różne kursy nurkowe, dla kogo one są przeznaczone oraz jakie organizacje je oferują. Odpowiem też na najczęściej zadawane mi pytania, żeby wszystko wreszcie stało się jasne i żebyście zaczęli nurkować! :)

Dlaczego warto nurkować?

  • Ponad 71% powierzchni ziemi jest pokryte wodą. Nurkowanie daje więc dostęp do większości świata! ;)
  • Możesz poczuć się jak astronauta (lub kosmita) i doświadczyć pod wodą braku grawitacji.
  • Masz w końcu możliwość zobaczenia tych wszystkich niesamowitych zwierząt, które normalnie widzisz jedynie w telewizji lub na facebooku u tych, którzy już nurkują. :)
  • Nurkowanie jest świetną przygodą. To fascynujący sposób na spędzenie dni wolnych i wakacji.
  • Dla niektórych nurkowanie staje się nawet motywacją do podróży, bo w końcu czują się jak prawdziwi odkrywcy. :)
  • Dla biologów morza i oceanografów kwalifikacje nurkowe są często wymagane do zdobycia ciekawej pracy.
  • Niektórzy tak się wciągają w nurkowanie, że z czasem staje się ono dla nich już nie tylko pasją, ale też pracą.

A nie boisz się nurkować?
Nie. Wbrew pozorom nurkowanie jest bardzo bezpieczne, o ile robi się to z głową. Potrafię za to wymienić kilka innych, prawdopodobnie bardziej niebezpiecznych i kontuzjogennych aktywności wolnoczasowych: sporty walki, wyścigi motocyklowe, wspinaczka skałkowa, snowboard, rowery górskie lub walka o karpia na promocji w Lidlu… :) To wszystko ludzie robią i jakoś nie wydaje się to ani dziwne (choć chyba czasem powinno :) ), ani też takie straszne. Podobnie jest z nurkowaniem. Jeśli masz dobry trening i zawsze myślisz o bezpieczeństwie, to nie masz się czego obawiać. 

A co jak spotkasz rekina?
To co zwykle… zrobię mu zdjęcie :) Tak jak na przykład temu poniżej:

IMG_7569

Kto może zacząć nurkować?
Kiedy byłam mała, mimo iż marzyłam o nurkowaniu, to miałam dość stereotypowy wizerunek nurka i nurkowania. Nurek, to był taki pan – silny, duży i porządnie umięśniony. Na dodatek ten pan musiał być też bardzo mądry, no bo przecież to całe nurkowanie zawsze wyglądało na bardzo trudne i skomplikowane… Z resztą, jak może to być proste, skoro w każdym filmie (poza dokumentalnymi) nurkowanie kończy się jakąś katastrofą? Albo kogoś zżera rekin, albo ktoś utknie we wraku, albo zabłądzi w jaskini i prześladuje go jakiś potwór z bagien czy inny kosmita… ;).

Na szczęście rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej! :) Niemal każdy od 8 roku życia może zacząć swoją przygodę z nurkowaniem! Nie jest ważny Twój wygląd, płeć, narodowość czy IQ. Jedyne, co trzeba rozważyć, to niektóre problemy zdrowotne (np. choroby serca, problemy z kręgosłupem, uszami, astma, epilepsja…) Ale nie martw się zbytnio, zwykle nawet takie problemy nie zamykają Ci drogi do nurkowania. Po prostu potrzebujesz skonsultować się wtedy z lekarzem specjalizującym się w badaniach dla nurków i poznać swoje możliwości oraz ograniczenia. W centrum nurkowym przed rozpoczęciem kursu dostaniesz listę dolegliwości, przy których to lekarz stwierdzi, czy, jak i kiedy możesz bezpiecznie nurkować.

Federacje nurkowe
Federacje nurkowe to po prostu organizacje oferujące treningi i zrzeszające nurków. Chyba najbardziej popularne i rozpoznawalne w Europie organizacje to PADI oraz SSI i na tych też się skupię w tym poście. Choć z pewnością natkniesz się również na kursy kilku innych federacji, np. CMAS, NAUI, BSAC. Różne federacje zwykle kierują się nieco innymi zasadami, mają inaczej nazywające się kursy i o nieco innym programie, ale ich główne cele są takie same – wyszkolić nurków, którzy będą nurkować bezpiecznie dla siebie i swojego otoczenia. Przekazywane podstawy nurkowania też są mniej więcej te same, więc nie ma problemu, żeby nurkowie z różnych federacji nurkowali wspólnie oraz żeby przenosić się między federacjami.

Od czego zacząć?
Generalnie to najłatwiej jest przejść się do jednego z centrów nurkowych i po prostu pogadać o ich ofercie, o terminach, cenach, lokalizacji kursów i wszystkim, co Cię interesuje. A oto co, według mnie, warto wiedzieć i rozumieć przed rozmową, aby lepiej się dogadać, gdy zaczną używać żargonu ;) :

  • W niektórych miejscach (zwykle tych bardziej „wakacyjnych”) można zrobić tzw. try dive, czyli po prostu po raz pierwszy spróbować nurkowania pod czujnym okiem profesjonalisty. Takie zajęcia zwykle odbywają się na basenie, choć czasem można też spróbować nurkowania na płytkiej wodzie w jeziorze, morzu czy w oceanie. Trwa to maksymalnie 1,5 godziny. Taka”próba” pozwoli Ci doświadczyć oddychania pod wodą, być może poczujesz też „stan nieważkości”. Try dive nie wiąże się jednak z żadnymi konkretnymi umiejętnościami i nie otrzymasz po tym żadnego certyfikatu. 
  • Według mnie, ciekawszą opcją dla nie do końca zdecydowanych jest Discover Scuba Diving (PADI) / Try Scuba Diving (SSI) (lub odpowiednik oferowany przez inną federację). Na takie zajęcia trzeba przeznaczyć pół dnia (3-6 godzin). Zawierają one najpierw krótkie przygotowanie poza wodą, podczas którego poskładasz swój własny sprzęt i zrozumiesz jak działa. Później dowiesz się o podstawowych zasadach bezpieczeństwa podczas nurkowania, o tym jak poradzić sobie ze zmianami ciśnienia pod wodą oraz o tym, jak będzie wyglądać Twoje pierwsze nurkowanie. Potem, na basenie lub na płytkiej wodzie w jeziorze, morzu czy oceanie, pod okiem instruktora lub divemastera, nauczysz się oddychać pod wodą, radzić sobie z prostymi problemami oraz zanurzać się i wynurzać. W końcu, po takim przygotowaniu, możesz wraz z instruktorem po prostu zanurkować w poszukiwaniu życia morskiego (o ile jesteś w morzu :) ). Minimalny wiek wymagany do uczestnictwa w takim doświadczeniu to 10 lat. Po ukończeniu Discover Scuba Diving (PADI) nie otrzymasz żadnego certyfikatu lub karty, ale dostaniesz potwierdzenie na e-mail. Z kolei po Try Scuba Diving (SSI) dostaniesz kartę potwierdzającą ukończenie zajęć. Taka karta nie uprawnia Cię jednak do dalszego samodzielnego nurkowania, a jest bardziej „na pamiątkę”. W obu organizacjach takie zajęcia są jakby pierwszą lekcją całego kursu nurkowania, więc jeśli do pół roku po jej ukończeniu w SSI lub do roku w PADI zdecydujesz się na zrobienie całego kursu, pierwsze nurkowanie masz już „zaliczone”, co powinno też oznaczać zniżkę.
  • Scuba Diver (PADI i SSI) to ciekawa opcja dla tych, którzy chcą zrobić kurs nurkowy, ale mają ograniczony czas. To jest mniej-więcej połowa pełnego kursu nurkowego i trzeba na to przeznaczyć ok. 2 dni. Kurs taki zawiera zajęcia teoretyczne, ćwiczenia na basenie oraz 2 nurkowania w jeziorze/morzu/oceanie. Na koniec rozwiązujesz quiz/test dla sprawdzenia Twojej wiedzy i pocztą otrzymujesz kartę Scuba Diver, która uprawnia Cię do nurkowania na całym świecie pod okiem profesjonalistów. Limit głębokości dla Scuba Divers to 12m. Jeśli w pewnym momencie zdecydujesz się na zrobienie pełnego kursu nurkowego, wystarczy tak naprawdę, że dorobisz tę „drugą połowę” kursu. 

  • Jeśli jednak już wiesz, że nurkowanie to coś dla Ciebie, to najlepiej po prostu zrób pełen podstawowy kurs nurkowy Open Water Diver (PADI i SSI) lub odpowiednik z innych organizacji, który pozwoli Ci po prostu nurkować z kim chcesz, gdzie chcesz i kiedy chcesz (oczywiście trzymając się limitów poznanych na kursie). Podczas takiego kursu zanurkujesz przynajmniej 4 razy w basenie, zrobisz 4 nurkowania na wodach otwartych (jezioro, morze lub ocean) oraz będziesz uczestniczyć w kilku zajęciach teoretycznych. Nauczysz się jak planować podwodne wyprawy, jak poprawnie używać sprzętu nurkowego, a także jak się zanurzać i wynurzać przy większych głębokościach. Dowiesz się też jak radzić sobie z najczęściej występującymi pod wodą problemami, jak warunki pod wodą wpływają na Ciebie i Twój sprzęt oraz jakich zasad przestrzegać, aby nurkować bezpiecznie i przyjemnie. :) Zrobienie takiego kursu w trybie dziennym zajmuje 4-5 dni, ale możesz również zrobić go wieczorowo lub weekendowo. Wszystko zależy od oferty centrum, w którym się uczysz. Limit głębokości dla Open Water Divers to 18 m i na początek jest on zdecydowanie wystarczający. Im głębiej, tym mniej światła słonecznego, a przez to zimniej i mniej widać (szczególnie gdy nurkujesz w polskich jeziorach :) ). Żeby więc nie zmarznąć i jednocześnie zobaczyć coś ciekawego, wielu nurków i tak wybiera głębokości 10-12 metrów.

    Po ukończeniu kursu OWD dostaniesz pocztą kartę potwierdzającą Twoje kwalifikacje. Ponieważ jest ona honorowana praktycznie na całym świecie, otworzy Ci drzwi do podwodnych wycieczek oraz wielu innych ofert centrów i klubów nurkowych, skierowanych tylko do wykwalifikowanych nurków. 

Oczywiście nie trzeba robić tych wszystkich kroków po kolei, to po prostu różne opcje, które można sobie wybrać w zależności od poziomu zdecydowania, ilości posiadanego czasu czy też zasobności portfela. Ja od początku byłam przekonana, że chcę nurkować i że będzie mi się to podobać. Zależało mi też na rozpoznawalnym w świecie certyfikacie, który dałby mi możliwość nurkowania gdziekolwiek i z kimkolwiek. Dlatego też, zdecydowałam się na kurs Open Water Diver. Kurs robiłam ponad 5 lat temu w Gdyni. Organizowany był przez Centrum Techniki Nurkowej Piórewicz (CTN) w porozumieniu ze Studenckim Kołem Oceanografów. Dla studentów i pracowników uczelni oferowali wtedy zniżki na kursy (i z tego co mi wiadomo, nadal takie zniżki się zdarzają) :). Mój kurs, ze względu na długą zimę i mroźną wiosnę, robiłam „w kawałkach”. Najpierw przez miesiąc raz w tygodniu wieczorami miałam zajęcia teoretyczne, przez następny miesiąc, też wieczorami, chodziłam na basen, aż w końcu, podczas wyjazdu na „majówkę” nad jezioro zrobiłam nurkowania w wodach otwartych. Przyznam, że byłam bardzo zadowolona, bo cały kurs był po prostu świetną zabawą i niesamowitą przygodą. Co więcej, od tego czasu wielokrotnie miałam okazję porównać swoje umiejętności z przygotowaniem innych nurków wykwalifikowanych w innych centrach na całym świecie i widzę, że generalnie świetnie wypadam na ich tle. To prawdopodobnie dlatego, że na moim kursie nie było pośpiechu. Było za to naprawdę dużo czasu na opanowanie i wyćwiczenie podstaw, a na dodatek, od początku mojej przygody z nurkowaniem jestem przyzwyczajona do chłodnej i mało przejrzystej wody (uroki nurkowania w Polsce :) ), więc w łatwiejszych warunkach nagle wszystko staje się prostsze :).

Ile to kosztuje? 

Try dives – Jeśli masz szczęście, to możesz czasem trafić na darmowe try dives, zwykle na basenach w resortach lub hotelach, bo niektóre centra nurkowe oferują takie zajęcia w ramach reklamy. Nie spotkałam się z try dives w Polsce, ale w innych krajach Europy, poza takimi darmowymi okazjami, możesz się spodziewać cen rzędu ok. 20-60 euro (85-250 zł).

Discover Scuba Diving – Tu rozrzut cen jest też całkiem duży. Za osobę zapłacisz od 200 zł do 400 zł, w zależności od ilości osób na zajęciach. Zwykle taniej jest, jeśli przyprowadzisz większą grupę, tak więc zachęć znajomych i rodzinę do nurkowania. ;)

Open Water Diver  – Ceny kursu w Polsce wahają się od ok. 1000 zł do nawet 2000 zł. Wszystko zależy od warunków, w jakich chcesz się uczyć. Te bardziej kosztowne opcje to zwykle kursy organizowane dla 1 osoby. Masz wtedy instruktora na wyłączność. Nie uważam jednak, żeby to było konieczne. Ja za swój kurs zapłaciłam ok. 1000 zł, byłam jedną z wielu osób na kursie i jakość kursu była bez zarzutu, a instruktorzy mieli wystarczająco czasu oraz uwagi dla każdego nowego nurka.

Istnieją też sposoby na znaczne zredukowanie kosztów zarówno kursów nurkowych, jak i późniejszych nurkowań… ale o tym jeszcze napiszę w osobnym poście. :)

Czy trzeba mieć własny sprzęt?
Nie, nie jest to konieczne. Na kursach cały sprzęt jest zapewniany przez centra nurkowe, a na kolejne „nury” można go wypożyczać. Polecam jednak dość szybko zaopatrzyć się we własną maskę i rurkę. Będziesz mieć wtedy pewność, że maska jest zawsze dobrze dopasowana, nie przecieka i nie paruje, a dodatkowo będziesz mieć zawsze możliwość snorklowania, jeśli w okolicy nie masz centrum nurkowego. :)

Czy trzeba umieć dobrze pływać? 
Dobrze jest umieć pływać, ale niekoniecznie trzeba to robić jakoś rewelacyjnie. Na podstawowym kursie OWD PADI musisz być w stanie przepłynąć (dowolnym stylem i w nieograniczonym czasie) 200 m wpław lub 300 m w masce, rurce i płetwach, a do tego utrzymać się 10 min na powierzchni wody. To dlatego, że czasem trzeba przepłynąć jakiś dystans zanim zejdzie się pod wodę, dopłynąć z powrotem na plażę lub do łodzi albo poczekać chwilę na łódź. Ale generalnie nurkowanie niewiele ma wspólnego z pływaniem na powierzchni. Wszystko robi się wolnej, spokojniej i ma się na to zapas powietrza ;).

Co po skończeniu pierwszego kursu?
Po pierwsze, nurkuj! Kiedy tylko możesz, gdzie tylko możesz i na ile pozwala Ci zawartość twojego portfela. To ważne, żeby po prostu trochę ponurkować zanim zdecydujesz się robić kolejne kursy. Nurkuj w różnych warunkach, w różnych lokalizacjach i z różnymi ludźmi. Dzięki temu, nie dość że zdobędziesz więcej umiejętności, to jeszcze nauczysz się wykonywać pewne czynności automatycznie i już nie będziesz się na nich tak skupiać. Zaczniesz wtedy znacznie więcej dostrzegać pod wodą, a samo nurkowanie będzie Ci sprawiać jeszcze większą przyjemność.

Kiedy poczujesz się już jak ryba w wodzie i zaczniesz potrzebować nowych wyzwań, zastanów się nad zrobieniem kilku specjalizacji nurkowych, czyli dodatkowych kursów przygotowujących do nurkowania w specyficznych warunkach lub ze specyficznym sprzętem. Kursy takie mają w programie od 0 do 4 nurkowań (w zależności od specjalizacji), trwają zwykle do kilku dni i po ukończeniu dostajesz dodatkową kartę. Zarówno w PADI, jak i w SSI, masz do wyboru dość dużo specjalizacji, więc na pewno znajdziesz coś dla siebie (zobacz listę specjalizacji PADI oraz listę specjalizacji SSI). Z własnego doświadczenia wiem, że jedne są bardziej, inne mniej przydatne, a niektóre z nich mają sens tylko w określonych warunkach (np. jeśli planujesz najbliższe lata spędzić na Madagaskarze, to nie bardzo przyda Ci się specjalizacja z nurkowania podlodowego :) ). W lokalnych centrach nurkowych wiedzą zwykle najlepiej jakie specjalizacje się tam przydają, co mogą zaoferować i co ma tam sens. Niektóre centra mają też swoje unikalne specjalizacje, których nie znajdziesz nigdzie indziej, więc najlepiej po prostu pytać…

Poniżej przedstawiam tylko kilka przykładowych specjalizacji. Podzieliłam je na te, które są, według mnie, naprawdę przydatne oraz te, które przydają się chyba tylko kolekcjonerom kart ;).

Najbardziej przydatne specjalizacje:

  • Drysuit diver (PADI, SSI) – kurs nurkowania w suchym skafandrze, czyli takim, który wygląda jak skafander astronauty i jak sama nazwa mówi, pozostaje suchy w środku nawet pod wodą. Używanie suchego skafandra przydaje się w zimnych wodach (na przykład w Polsce). Jeśli więc ciągle marzniesz w normalnej „piance”, to zdecydowanie jest to kurs dla Ciebie.

  • Enriched Air Diver (PADI)/ EAN Nitrox (SSI) – kurs nurkowania przy użyciu Nitroxu, czyli wzbogaconego powietrza. Ma ono większą ilość tlenu, a za to z mniejszą ilością azotu. Używanie Nitroxu pozwala na dłuższe i częstsze schodzenie pod wodę, a jednocześnie nawet głębokie nurkowania stają się mniej męczące. Obecnie w większości centrów można bez problemu dostać butle z Nitroxem zamiast normalnego powietrza, trzeba jednak być po takim kursie.
  • Peak Performance Buoyancy (PADI)/ Perfect Buoyancy (SSI) – ten kurs pozwoli Ci popracować nad Twoim „stylem” nurkowania. Będziesz mieć okazję odpowiednio się wyważyć, poprawić pozycję, w której nurkujesz oraz poćwiczyć kontrolowanie swojej pływalności zarówno przy użyciu sprzętu nurkowego, jak i poprzez kontrolowanie ilości powietrza w płucach. Wszystko po to, aby „nie orać kolanami dna” i tym samym chronić środowisko… oraz kolana :). Poza tym, lepsza pływalność zmniejsza też wysiłek pod wodą, przez co w rezultacie zużywa się mniej powietrza i można nurkować dłużej.

Specjalizacje, na które ja bym nie wydała pieniędzy:

  • Boat Diver (PADI, SSI)- kurs nurkowania z łodzi. Serio? :) W wielu centrach nurkowych będziesz nurkować z łodzi, ale zapewniam Cię, że to wcale nie jest jakieś skomplikowane. Nie potrzeba osobnego kursu, aby wyskoczyć z łodzi i do niej wleźć… naprawdę wystarczy krótkie wyjaśnienie, demonstracja i grawitacja :) Zresztą, jeśli robisz swój kurs OWD w morzu, to prawdopodobnie i tak od razu nauczysz się nurkować z łodzi.
  • Underwater Photographer/Videographer (PADI i SSI/PADI), czyli kurs fotografowania/filmowania pod wodą. Nie oszukujmy się, w kilka dni nikt nie zrobi z Ciebie fotografa czy filmowca. :) Myślę, że warto jest najpierw po prostu nauczyć się dwóch rzeczy: 1) dobrze nurkować, 2) dobrze fotografować/filmować na lądzie. Obie te umiejętności to podstawa, żeby zacząć robić dobre podwodne zdjęcia lub filmy, bo fotografowanie/filmowanie pod wodą jest znacznie trudniejsze niż ponad nią. Potem to już kwestia popytania innych, poczytania wskazówek w sieci oraz eksperymentowania. I naprawdę wcale nie trzeba wydawać pieniędzy na taki kurs. Zwłaszcza, że jego ukończenie nie gwarantuje, że Twoje zdjęcia nagle staną się rewelacyjne. ;)
  • Underwater Naturalist (PADI) – to tak naprawdę bardzo podstawowy kurs z biologii morza. Polecam więc raczej robienie darmowych kursów online w tej tematyce – nic nie zapłacisz, więcej się dowiesz i będziesz mieć pewność, że zajęcia prowadzą specjaliści. Zaufaj mi… jestem biologiem!! ;).
  • Shark Diving (SSI), czyli nurkowanie z rekinami. O ile nazwa specjalizacji brzmi dość atrakcyjnie, to nurkowania są w tym kursie zupełnie opcjonalne. Może się więc zdarzyć, że nie zamoczysz w wodzie nawet palca (ani płetwy), a jedyny rekin jakiego zobaczysz, to ten z kursowej prezentacji. ;) Zapewniam Cię też, że nawet jeśli bez specjalizacji Shark Diver zanurkujesz i zobaczysz rekina, to nikt (w szczególności rekin) nie zapyta Cię o pokazanie karty. :)

Nie musisz od razu robić całej specjalizacji. Zarówno w PADI, jak i w SSI, możesz najpierw spróbować czy dana specjalizacja Cię interesuje. Robisz wtedy tylko pierwsze nurkowanie z wybranego programu i nazywa się to Adventure Dive (nurkowanie przygodowe). W PADI, jeśli zrobisz 3 dowolnie wybrane nurkowania przygodowe, możesz zostać Adventure Diver. Z kolei jeśli zrobisz 5 takich nurkowań (w tym nurkowanie głębokie na 20-30 m oraz podwodną nawigację), zostaniesz Advanced Open Water Diver.

W SSI zasady są troszeczkę inne. Jeśli zrobisz po jedynym nurkowaniu przygodowym z co najmniej 5 różnych specjalizacji, zostaniesz Advanced Advanturer. Z kolei, aby zostać Advanced Open Water Diver, trzeba zrobić 4 całe specjalizacje i mieć za sobą już przynajmniej 24 nurkowania.

Czy lepiej zacząć nurkowanie w Polsce, czy za granicą?
Najważniejsze, aby zacząć! :) To, gdzie zrobisz kurs jest drugorzędną sprawą. Jeśli nie czujesz się pewnie w mówieniu innymi językami, to oczywiście ważne jest, aby mieć polskojęzycznego instruktora lub instruktorkę. Osobiście sądzę, że jeśli mieszkasz w Polsce, to lepiej zacząć nurkowanie w Polsce, bo nauczysz się wszystkiego w dość wymagających warunkach i potem gdziekolwiek pojedziesz, to sobie poradzisz. Jeśli z czasem zdarzy Ci się nurkować w tropikach, to odkryjesz, jakie to wszystko łatwe i jak świetnie nurkujesz. ;) Jeżeli jednak mieszkasz za granicą lub masz okazję zrobić kurs gdzieś w innym kraju, to też się nie zastanawiaj. Jeśli będziesz chcieć nurkować w polskich, zimnych wodach, to też się przyzwyczaisz. Jedyne, przed czym chciałabym przestrzec, to centra nurkowe w tropikach… Tam dość często zdarza się, że instruktorzy nie reprezentują odpowiedniego poziomu umiejętności, nie podążają za wymaganymi standardami nauczania, a nawet bezpieczeństwa. Jeśli więc chcesz zrobić kurs w Tajlandii, na Fidżi czy w Indonezji, to najpierw sprawdź w Internecie opinie o interesującym Cię centrum nurkowym (na przykład na Trip Advisorze), a potem odwiedź je i pogadaj z instruktorami. Upewnisz się wtedy, że mówią w zrozumiałym dla Ciebie języku oraz poznasz ich podejście do uczenia i do bezpieczeństwa.  Dzięki temu, Twój kurs będzie znacznie lepszy niż ten przedstawiony w poniższym skeczu :).

 

Jeśli jeszcze Cię nurtują (albo nurkują ;) ) jakieś pytania, na które tu nie odpowiedziałam, to pisz śmiało, a ja uzupełnię wpis o odpowiedzi.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *