Ale ty musisz mieć dobry aparat… czyli jak zacząć z fotografią i jak nie skończyć :)

Zawsze bardzo mnie cieszy, kiedy ktoś chwali zdjęcia na moim blogu.  Jednak dość szybko przestaje cieszyć, gdy słyszę: „Ale ty musisz mieć dobry aparat!”, jakby to aparat sam zrobił te zdjęcia, a nie ja. Za to, gdy upiekę dobre ciasto, to jakoś nikt nie chwali mojego piekarnika! Dlaczego? ;) Jak to jest z tymi aparatami i robieniem zdjęć? Oto kilka moich wskazówek jak zacząć przygodę z fotografią i jak szybko jej nie skończyć. Czytaj dalej →

Share

Muzeum 3D

Muzeum 3D to interaktywna galeria obrazów i instalacji, które powodują iluzje optyczne. Przez to przedstawione sceny wydają się być trójwymiarowe, a postacie zdają się wychodzić z obrazów. To miejsce, gdzie możesz nie tylko podziwiać sztukę, ale też stać się jej częścią (dość dosłownie ;) ). Wszystko przygotowane jest z dużą dawką humoru, więc wypad do takiego muzeum to świetna okazja żeby się powygłupiać. Czytaj dalej →

Share

Zmiany

Przyznam, że trochę długo mnie tu nie było… ale ostatnich tygodniach byłam niesamowicie zajęta. Było u mnie dużo zmian; przeprowadzka do nowego kraju, nowy kurs, nowe wyzwania, nowe znajomości, nowe możliwości… Tyle się działo, że nie miałam nawet czasu włączyć komputera, nie mówiąc już o wybieraniu zdjęć, czy pisaniu bloga. Teraz jednak ten cały wir wydarzeń odrobinkę chwilowo zwolnił i nareszcie mogę na spokojnie usiąść i Wam wszystko po kolei opowiedzieć. :) Czytaj dalej →

Share

Dzień w NOC

img_5151

Kilka miesięcy temu, gdy regularnie pływałam promami Brittany Ferries jako Marine Wildlife Officer, przytrafiła mi się ciekawa przygoda. Otóż mój statek zepsuł się w czasie rejsu (ja niczego nie dotykałam!) i przez to najpierw wlókł się z prędkością ślimaka (morskiego :) ) do portu w Portsmouth, a potem spędził kilka tygodni w naprawie. Miałam przez to nieplanowany majowy urlop na południu Anglii. Zaczęłam się więc rozglądać za rozrywkami i okazało się, że w mieszczącym się w Southampton Narodowym Centrum Oceanografii – NOC (National Oceanography Centre) odbywał się akurat dzień otwarty. Każdy mógł przyjść i dowiedzieć się czym to centrum się zajmuje, zobaczyć sprzęt badawczy oraz porozmawiać zarówno z naukowcami, jak i studentami. Poszłam więc pozwiedzać, pogadać i pooglądać ich “zabawki” . Tak oto spędziłam cały DZIEŃ w NOC :) Czytaj dalej →

Share

Potwory w jaskini

IMG_4850

Na swoim rejsie treningowym z Orki dowiedziałam się, że mój prom nie wypłynie o czasie, bo musiał zostać dłużej w suchym doku na jakieś tam naprawy. Oznaczało to dla mnie nagły, niezapowiedziany tydzień wolnego. Postanowiłam “nie zmulać” i wykorzystać ten czas jak najlepiej. Szybko znalazłam tanie bilety i już tydzień później poleciałam na Majorkę, aby tam poszukać jakiś potworów. Jak niebawem się dowiecie, spotkałam niejednego… ;) Czytaj dalej →

Share

Niezły odlot

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Jednym z plusów pracy w luksusowym resorcie na Malediwach był dostęp do centrum sportów wodnych. Jako pracownik, miałam bezpłatny dostęp do większości oferowanych przez to centrum atrakcji, a na pozostałe (te, które wymagały wynajęcia łodzi z silnikiem) miałam spore zniżki. :) I tak w każdy wolny dzień mogłam powiosłować kajakiem albo na desce stand-up paddle, spróbować windsurfingu, dołączyć do wypadu nurkowego na inną rafę, a czasem nawet spróbować atrakcji, o których nie wiedziałam, że istnieją… I tak po raz pierwszy w życiu wypróbowałam parasailing! :) Czytaj dalej →

Share

Wystawa LEGO we Wrocławiu

IMG_3478-2

Podczas moich wycieczek po Polsce, całkiem przypadkowo trafiłam na… wystawę budowli z klocków LEGO we Wrocławiu. Wydawałoby się, że taka wystawa skierowana jest w całości do dzieci. Okazuje się jednak, że choć faktycznie największą radość sprawia najmłodszym, to i dorośli mogą na niej znaleźć coś ciekawego dla siebie. Ja, jak zwykle, poszukiwałam “czegoś” związanego z oceanami… i znalazłam zaskakująco wiele. :) Czytaj dalej →

Share

Delfiny w Oławie

IMG_3569

Bardzo lubię pracować z dziećmi i młodzieżą, bo mogę dzięki temu poznać młodych miłośników zwierząt i zainspirować ich oceanami. Dlatego podczas każdej wizyty w Polsce staram się poprowadzić jakieś zajęcia dla przyszłych odkrywców oceanów. Ostatnio wybrałam się do Oławy, gdzie poprowadziłam lekcję o delfinach, orkach i innych potworkach, w Szkole Podstawowej nr 1.

Czytaj dalej →

Share

Siedem Zawieszonych Dolin

Podczas tych wakacji w końcu wybrałam się zobaczyć słynną jaskinię Benagil, która w mediach już nie raz była opisywana jako “jedno z najbardziej zapierających dech w piersiach miejsc na Ziemi”, “jedna z 10 najbardziej niesamowitych jaskiń na świecie” oraz “jeden z najpiękniejszych cudów natury”. No i faktycznie, jaskinia robi wrażenie, można ją nazwać cudem natury, zaparła mi dech w piersiach i ogółem jest niesamowita :). Ale odkryłam, że nie tylko ona, bo dookoła Benagil jest wiele innych ciekawych i przepięknych zakątków, również wartych zobaczenia! Można je wszystkie odkryć na Szlaku Siedmiu Zawieszonych Dolin ciągnącym się wzdłuż wybrzeża Algarve, w okolicy miejscowości Lagoa. Czytaj dalej →

Share

Zero stopni w parku

Ostatnio opowiedziałam o moim zwiedzaniu londyńskich muzeów. Dziś czas na opowieść o dalszej części wycieczki po Londynie – tej znacznie bardziej aktywnej, mniej zaplanowanej i, jak się okazało, o wiele ciekawszej.

DSC_0334

Zaczęłam od Big Bena, gdzie dojechałam metrem (nie żeby było aż tak daleko, ale zależało mi na czasie). Byłam tam już nie raz, ale nigdy wcześniej nie uwieczniłam tego na fotografii. Jak zawsze było dość tłoczno, bo każdy turysta musi przecież mieć zdjęcie z wieżą… Ale czy naprawdę tak wygodnie robi się je iPadem? ;) W końcu, pomimo tłumów miłośników selfie, udało mi się znaleźć miejsce, w którym nikt nie “wlazł mi w kadr”… a w zasadzie mojemu fotografowi, bo ja mam za krótkie ręce na selfie, a ze stickiem nie wpuściliby mnie do samolotu ;). Czytaj dalej →

Share

Rafy w Londynie

Niedawno zobaczyłam bardzo ciekawy film reklamujący wystawę o rafach koralowych “Coral Reefs: Secret Cities of the Sea”, pokazywaną w Muzeum Historii Naturalnej w Londynie:

Od dawna już obiecywałam sobie wycieczkę do tego muzeum, ale za każdym razem gdy byłam przejazdem w Londynie, odkładałam to na “inną okazję”, gdy będę miała więcej czasu i mniej bagażu.  Taka okazja jednak nigdy się nie nadarzyła… W zeszłym tygodniu doszłam więc do wniosku, że czas po prostu pojechać do Londynu jako turystka i pozwiedzać Muzeum Historii Naturalnej, a przede wszystkim zobaczyć tę wystawę o rafach. Pomyślałam też, że może znajdzie się trochę czasu, aby zrobić sobie zdjęcie pod Big Ben’em, pojeździć metrem oraz wypić herbatę o 5 po południu…

Czytaj dalej →

Share