Rafy w Londynie

Niedawno zobaczyłam bardzo ciekawy film reklamujący wystawę o rafach koralowych “Coral Reefs: Secret Cities of the Sea”, pokazywaną w Muzeum Historii Naturalnej w Londynie:

Od dawna już obiecywałam sobie wycieczkę do tego muzeum, ale za każdym razem gdy byłam przejazdem w Londynie, odkładałam to na “inną okazję”, gdy będę miała więcej czasu i mniej bagażu.  Taka okazja jednak nigdy się nie nadarzyła… W zeszłym tygodniu doszłam więc do wniosku, że czas po prostu pojechać do Londynu jako turystka i pozwiedzać Muzeum Historii Naturalnej, a przede wszystkim zobaczyć tę wystawę o rafach. Pomyślałam też, że może znajdzie się trochę czasu, aby zrobić sobie zdjęcie pod Big Ben’em, pojeździć metrem oraz wypić herbatę o 5 po południu…

Czytaj dalej →

Share

Płaszczkostopie

IMG_7081

Na Malediwach prawie wszędzie chodzi się boso i często wchodzi się do wody. W związku z tym więcej uwagi zwraca się na własne stopy. I tak oto, kiedy pewnego wieczoru weszłam do oceanu, przypadkiem odkryłam, że mam poważne i nieuleczalne…  płaszczkostopie! ;) Jak to się objawia? Czytaj dalej →

Share

Adopcja koralowców

IMG_0646_

Co prawda ja właśnie opuściłam Malediwy, ale mam wciąż sporo do opowiedzenia, więc jeszcze przez jakiś czas będę powracać do tematu.

Jedną z biologicznych atrakcji na wyspie (tej i wielu innych) jest adopcja koralowców. Adopcja zwierząt w ich naturalnym środowisku nie jest nowym pomysłem. Od lat można już adoptować żółwie, delfiny, wieloryby… co nie oznacza, że zabiera się je do domu (w przypadku tych ostatnich jest to szczególnie pocieszające ;) ). Adopcja taka jest symboliczna. “Rodzice” płacą za zapewnienie dobrych warunków życia swoich “dzieci”, ochronę środowiska w ich otoczeniu oraz badania naukowe pomagające zrozumieć ich zachowanie i zwyczaje. W zamian otrzymują od swoich podopiecznych listy oraz zdjęcia z ważnych momentów w ich życiu (urodziny, imieniny, narodziny dzieci… i co tam jeszcze uda się sfotografować :) ). Czytaj dalej →

Share

Jak dostać się na Malediwy

DSC_0021-3

Malediwy to dla biologów morza całkiem dobre miejsce do szukania praktyk, wolontariatu, a nawet pracy. Powód jest dość prosty. Od kilku lat wszystkie duże resorty na Malediwach są prawnie zobowiązane do zatrudnienia biologów morza. Okazuje się jednak, że nie ma w tym kraju możliwości studiowania biologii morza lub podobnych kierunków (w tym celu trzeba wyjechać na przykład do Malezji lub Australii). Brakuje więc lokalnych specjalistów i resorty muszą regularnie zatrudniać ich zza oceanu. Czytaj dalej →

Share