Odwiedziny w Polsce

IMG_2994

Jeszcze tego nie wiecie, ale niedawno zakończyłam swoją przygodę w Portugalii i wybrałam się na wycieczkę do… Polski. Nie zrozumcie mnie źle, ale jak się sporo podróżuje i mieszka za granicą, to każdy krótki wyjazd, nawet w rodzinne strony, staje się wycieczką. Ale to dobrze, bo ja lubię wycieczki! :)

Przyznam, że czasem czuję się trochę zagubiona. Tutaj zupełnie proste czynności, jak choćby zakup biletu lub załatwienie podpisu na uczelni, mogą okazać się nie lada wyzwaniem, którego wbrew pozorom nie da się załatwić w kilka minut. ;) Trochę już się odzwyczaiłam od tej rzeczywistości… W końcu w ostatnich kilku latach byłam w Polsce zaledwie kilka tygodni. Za to za każdym razem, gdy tu jestem, zauważam pozytywne zmiany, których zapewne nie zauważają tubylcy. ;) Tym razem jestem pod wrażeniem zmian w polskich pociągach. Trafiłam akurat na nowe wagony w Intercity i przyznam, że nareszcie nadają się do użytku w XXI wieku :). Są wygodne, czyste, mają dostęp do prądu, działającą klimatyzację… a personel jest bardzo przyjazny i kulturalny! No i nie wiem w jaki sposób, ale skutecznie pozbyli się odwiecznego zapachu “przygody z PKP”. :) Pogadałam chwilę z konduktorem i powiedział, że to jeszcze nie koniec. W przyszłym roku mają dostać wagony z windami dla niepełnosprawnych oraz specjalne przedziały dostosowane dla mam z małymi dziećmi.

Tym razem poza rodzinnymi Polkowicami odwiedziłam już Gdynię oraz Wrocław i zamierzam jeszcze odwiedzić Oławę. W ostatnich dniach spotkałam się z moimi dobrymi znajomymi z czasów studiów, a teraz pracownikami Uniwersytetu Gdańskiego, Państwowej Akademii Nauk, Akwarium Gdyńskiego oraz nurkami. To bardzo ciekawi ludzie, więc pewnie jeszcze kiedyś o nich poczytacie. :) Z kolei do Oławy jadę na zaproszenie Justyny, nauczycielki z jednej z lokalnych szkół. Poprowadzę tam kilka lekcji o biologii morza, a dokładniej o ssakach morskich. Bardzo lubię prowadzić takie zajęcia z dziećmi i młodzieżą, więc już nie mogę się doczekać kolejnych. :)

Zdradzę Wam też, że nie zmarnowałam tych godzin spędzonych ostatnio w pociągach. Mam nowy pomysł na wzbogacenie mojego bloga, na który natchnęły mnie właśnie spotkania ze znajomymi. Od nowego roku zamierzam zacząć pisać krótkie artykuły o różnych ludziach, którzy w jakiś sposób są związani z morzem i którzy osiągają sukcesy w swoim życiu zawodowym. Dzięki temu z czasem odpowiem na odwieczne pytanie: “Co można robić po tych studiach z oceanografii?”. :) Poza tym, chcę pokazać Wam, że to nie jest tak, że tylko mi “się udało” :). Jest wiele innych osób, które rozwijają się, pracują oraz spełniają marzenia jako oceanografowie, nurkowie albo biolodzy morza. Mam nadzieję, że to będzie najlepszy dowód, że jeśli pasjonujecie się tym, co robicie lub studiujecie i dążycie do realizacji marzeń, to przy odrobinie wytrwałości odniesiecie sukces. :)

Tak więc wyczekujcie na kolejne wpisy, a ja tymczasem zwiedzam Polskę!

Share

4 Replies to “Odwiedziny w Polsce”

  1. Ola

    Cześć :)
    Trafilam na Twojego bloga przez zupelny przypadek, ale chyba dobrze sie stalo bo dostalam sie wlasnie na praktyki w Sagres. W zwiazku z tym chcialam zapytac czy masz dla mnie jakies wskazowki? Bardzo sie ciesze na ten wyjazd, ale troszke obawaiam sie szczerze mowiac tych kilku miesiecy w miejscu, ktore wydaje sie byc zupelnym odludziem na koncu swiata ;) czy w sezonie jest tam duzo ludzi? Jak wyglada sytuacja z takimi blachymi rzeczami jak np. supermarkety itd.? Czy funkcjonuje tam jakas komunikacja i mozna zwiedzic inne miejscowosci w poblizu? Czy samo miasteczko jest drogie? Co Ciebie tam zaskoczylo albo do czego przylozylas specjalna wage przed wyjazdem co pomoglo Ci na miejscu?
    Bede wdzieczna za wszelkie porady i informacje bo chce sie jakos odrobinke chociaz przygotowac na to co mnie tam czeka. :D
    Mam nadzieje, ze podzielisz sie swoimi doswiadczeniami.
    Serdecznie pozdrawiam
    Ola

    Odpowiedz
    • Ewelina Autor wpisu

      Hej,
      No i fajnie, że na bloga trafiłaś, bo może choć trochę Ci pomogę. :) A swoją drogą, z czego lub gdzie robisz te praktyki? Może akurat kogoś znam… ;)

      Sagres to faktycznie trochę odludzie, ale nie martw się, latem ożywa. Już koło kwietnia pojawiają się turyści, w lipcu jest już prawie pełne obłożenie, a w sierpniu to tylko czekasz aż część z nich wyjedzie. ;) Supermarkety są 2: Spar oraz InterMarche. Do tego mają chiński sklep “ze wszystkim”. W Vila do Bispo – sąsiedniej mieścince jest też Lidl (zwykle nie ma problemu, żeby ktoś Cię tam podwiózł samochodem, bo na miejscu prawie każdy ma swój). Barów i restauracji w sezonie jest od groma.

      Jeśli chodzi o dojazd, to samolotem musisz się dostać do Faro lub Lisbony, stamtąd pociągiem lub autobusem do Lagos, a z Lagos masz autobus do Sagres. Lokalne autobusy jeżdżą z Sagres właśnie do Lagos, a stamtąd jest wiele połączeń w różne strony. Jak wybierzesz się z rana, to możesz dotrzeć nawet do Benagil, gdzie generalnie dojazd jest słaby. W ciągu wakacji istnieje też połączenie z Cape st Vincent. Mimo to, najwygodniej jednak jest zdobyć dobrych znajomych z samochodem, którzy choć od czasu do czasu podrzucą Cię na jakąś fajną odludną plażę. ;)

      Co jest ważne przed wyjazdem? Sagres jest zaskakująco wietrzne! Tam naprawdę wieje przez większość wakacji, więc nawet jak wszędzie jest paskudnie gorąco, w Sagres jest nieco chłodniej niż w okolicy. Poza krótkimi spodenkami i strojem kąpielowym zabierz więc też jakąś bluzę i długie spodnie.

      Jeśli masz jakieś jeszcze pytania albo jeśli przydadzą Ci się linki do linii autobusowych/pociągowych, to najlepiej napisz do mnie na maila ewelina@potwory.net . Z chęcią pomogę ile mogę :)

      Odpowiedz
  2. Ola

    Bede miec staz w Cape Cruiser takze cos z Twojej dziedziny wiedzy :)
    Narazie nie mam wiecej pytan, ale wyjezdzam dopiero wiosna takze zapewne jakies mi sie jeszcze nasuna i skorzystam jeszcze z maila do Ciebie. W kazdym razie na ta chwile batdzo dziekuje za odpowiedzi :)

    Odpowiedz
    • Ewelina Autor wpisu

      A to fajnie, Cape Cruiser to sąsiedzi :). Nieraz współpracują z Mar Ilimitado. Co do zakwaterowania, to najlepiej wiosną podpytaj ludzi z firmy. Przynajmniej u nas pracownicy się zgadywali i wynajmowali wspólnie domek na całe wakacje – tak było taniej (tym razem 175euro/pokój + opłaty). Zresztą w naszym przypadku właścicielka firmy też dużo pomogła, bo popytała u sąsiadów i znajomych, kto wynajmie. Generalnie, nawet jak wynajmujesz coś dla siebie samej, to zabierz kogoś z Portugalii ze sobą na spotkanie z właścicielami mieszkania, bo dla “swoich” zawsze mają lepsze ceny. ;)

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *