Kurs instruktora nurkowania

Kilka miesięcy temu spełniłam kolejne marzenie – zostałam instruktorką nurkowania. Teraz zawodowo zajmuję się uczeniem innych jak poznawać podwodny świat i zwykle sama spędzam pod wodą co najmniej 1,5 godziny dziennie. :) Wiem, że wśród fanów mojego bloga jest niejedna osoba, która również planuje albo przynajmniej marzy o takim kroku w swojej karierze. Dlatego postanowiłam, że opiszę, na czym polega kurs instruktorski i czego się po nim spodziewać (bo mnie samą kilka rzeczy trochę zaskoczyło).

Choć uczenie nurkowania wydaje się idealną pracą dla osoby pasjonującej się podwodnym światem, to rozumiem, że może się wydawać czymś niedostępnym lub przynajmniej bardzo odległym. W końcu sama jeszcze 2 lata temu nawet nie rozważałam, że kiedyś mogę zostać instruktorką. Prawie nic o tej pracy nie wiedziałam, wydawało mi się, że to zupełnie nie dla mnie i obawiałam się kosztów. Ale jakoś tak mi wszystko poukładało z moim życiem i nurkowaniem, że w pewnym momencie kurs instruktorski stał się właściwym następnym krokiem w moim rozwoju i w dodatku osiągalnym.

Teraz, już jako “nauczycielka nurkowania”, mogę się podzielić swoimi przemyśleniami, spostrzeżeniami i wspomnieniami z kursu, a także dać kilka wskazówek wszystkim tym, których to interesuje, którzy się nad tą opcją zastanawiają lub przynajmniej nie mówią jej “nie” ;).

Gdy postanowiłam zostać instruktorką nurkowania, musiałam się przede wszystkim zdecydować na federację nurkową w której zrobię swój kurs, a jest ich całkiem sporo.  O co najmniej trzech z nich już coś wiedziałam (PADI, SSI oraz GUE), bo robiłam z mini różne kursy nurkowe, o innych nie wiedziałam nic.  Po porządnym pogooglaniu okazało się, że najkorzystniej będzie mi zacząć od największej organizacji, czyli PADI. Na instruktorów tej organizacji zapotrzebowanie jest największe, więc łatwiej później o pierwszą pracę w zawodzie. Poza tym, przez to zapotrzebowanie, jest naprawdę dużo kursów instruktorskich PADI, przez co ich ceny spadają. Na dodatek, jeśli kiedyś zechcę uzyskać kwalifikacje instruktorskie z innej organizacji, to większość z nich uznaje kurs i doświadczenie w systemie PADI i oferuje jakiś w miarę prosty program przekwalifikowania.

Potem musiałam zdecydować gdzie zrobić ten kurs. Zależało mi na naprawdę dobrej szkole. Dlatego przez kilka tygodni w wolnych chwilach googlałam różne ośrodki kształcenia instruktorów PADI, pisałam do nich emaile, sprawdzałam opinie kursantów z ostatnich lat i notowałam najważniejsze informacje o oferowanych kursach. Tak powoli redukowałam ilość możliwości. W końcu zostało mi 4 oferty – Dominikana, Bali (Indonezja), Gili (Indonezja), Koh Tao (Tajlandia). Ostatecznie wybrałam wyjazd do centrum nurkowego Crystal Dive na Koh Tao. Cenowo wychodziło pośrodku, choć różnice w cenie nie były znaczące. O ostatecznym wyborze szkoły zdecydowała przejrzystość podawanych przez nią informacji, bogaty program, duża ilość wykwalifikowanej kadry, reputacja w sieci, a także fakt, że bardzo dobra instruktorka, która kiedyś mnie uczyła, sama zrobiła swój kurs w tej właśnie szkole i osobiście ją poleciła.

 Jak wygląda taki kurs i ile trwa?

Kurs instruktora nurkowego w PADI nazywa się Instructor Development Course (IDC). Takie kursy odbywają się regularnie w różnych lokalizacjach na całym świecie. Trwają od 7 do kilkunastu dni. Ja wybrałam jeden z dłuższych kursów, który trwał ponad 2 tygodnie i były to dni naprawdę wyjęte z życia. Zajęcia odbywały się od 8 rano (a czasem wcześniej) do 17:00-18:00 (a czasem później). Do tego codziennie były jakieś zadania domowe na następny dzień – prezentacje do przygotowania lub próbne egzaminy do rozwiązania. Oczywiście mogłam wybrać luźniejszy i krótszy kurs gdzieś indziej, ale zależało mi na tym, aby naprawdę dużo się nauczyć, znacznie więcej niż znajduje się w podstawowym programie.

Podczas kursu na pewno nauczysz się sporo o filozofii i systemie PADI oraz o obowiązujących w nim procedurach. Do perfekcji opanujesz prezentowanie ćwiczeń basenowych z kursu OWD (Open Water Diver – czyli podstawowego kursu nurkowego) oraz dowiesz się jak później bezpiecznie poprowadzić te i inne ćwiczenia w wodach otwartych.  Dowiesz się również jak funkcjonuje biznes nurkowy i z jakimi kosztami musisz się liczyć, jeśli chcesz otwierać własną szkołę nurkowania.

Na koniec IDC każdy kursant musi zdać zewnętrzny egzamin – Instructor Examination (IE), prowadzony przez egzaminatorów z PADI. Może trwać on jeden lub dwa dni w zależności od ilości kandydatów na instruktorów. Podczas mojego egzaminu było łącznie ok. 80 kursantów z różnych szkół nurkowych (tak, 80! potencjalnych nowych instruktorów tylko z jednej wysepki i podobnie jest tam każdego miesiąca!), więc mój egzamin był rozłożony na 2 dni.

Taki egzamin składa się z kilku części:

  • Teoria nurkowania– egzamin pisemny z wiedzy nurkowej zorganizowanej w 5 działów: fizyka, fizjologia, sprzęt, umiejętności ogólne i środowisko oraz RDP (tabele używane do planowania nurkowań).
  • Procedury i dokumenty – test z różnych procedur obowiązujących instruktorów, wymagań na kursy oferowane przez PADI oraz wymaganej dokumentacji. Co ciekawe, do rozwiązania tego testu można się posłużyć książkami dotyczącymi tych zagadnień, więc to jest głównie kwestia poznania najważniejszych zagadnień i umiejętności szybkiego wyszukiwania odpowiedzi na pozostałe pytania.
  • Prezentacja – w tej części musisz przeprowadzić 10-minutową prezentację na zadany temat. Masz to zrobić wg wymaganego schematu, co dla mnie było nieco irytujące, ale o tym jeszcze opowiem później. Tematami są zagadnienia z wiedzy wymaganej od uczestników różnych kursów PADI. Oczywiście temat swojej prezentacji znasz z lekkim wyprzedzeniem, więc masz czas na przygotowanie się.
  • Praktycze uczenie w basenie – prezentujesz kilka prostych ćwiczeń tak, jak uczy się ich kursantów, a także prowadzisz krótką lekcję. Niektórzy z Twoich kursantów (granych przez innych kandydatów na instruktorów) mają za zadanie symulować różne problemy. Ty musisz je szybko i sprawnie rozwiązać, aby ta lekcja mogła przebiec bezpiecznie oraz efektywnie.
  • Praktyczne uczenie w wodach otwartych – w końcu wybierasz się na wody otwarte i tam też demonstrujesz jak potrafisz uczyć, ale już na pewnej głębokości (10 – 15 m). Podobnie jak na basenie, twoim zadaniem jest przeprowadzenie lekcji i poradzenie sobie z różnymi problemami.
  • Umiejętności ratowania – prezentujesz je również w wodach otwartych. Ponieważ każdy kandydat na instruktora jest już ratownikiem nurkowym, na egzaminie demonstrujesz jedynie najważniejszy etap prowadzenia akcji ratunkowej, czyli jak przeprowadzić sztuczne oddychanie na powierzchni wody z jednoczesnym holowaniem osoby poszkodowanej w kierunku łodzi.

 Jak już wspominałam, ja zrobiłam IDC w Crystal Dive. To jedno z największych centrów nurkowych na świecie, w którym uczy się nowych nurków każdego dnia i od początku jego istnienia wystawiono w nim już ponad 100 000 certyfikatów nurkowych. Bardzo mi się tam podobało. Matt, który prowadzi w Crystalu kursy instruktorskie, jest genialnym człowiekiem, który zna chyba wszystkich i każdego. :) Przez to jest w stanie odpowiedzieć na większość pytań, jakie kursanci wymyślą, a jeśli coś go zaskoczy, to z pewnością zna kogoś innego, kto może na to pytanie znać odpowiedź (nawet jeśli oznacza to, że będzie wieczorami wydzwaniał do jakichś ludzi w regionalnym biurze PADI i męczył ich o konkrety). ;) Kurs był prowadzony znacznie powyżej wymogów organizacji, było naprawdę dużo ponad standardowy program. Jeśli coś trzeba było przećwiczyć 3 razy, ja robiłam to 5 razy. Zamiast robić jeden próbny egzamin teoretyczny, ja trzaskałam takie egzaminy prawie każdego wieczoru. W dodatku już zaraz po przyjeździe na Koh Tao okazało się, że mam trochę zaległości z mojego kursu na Divemastera, który robiłam prawie dwa lata wcześniej w Portugalii. Jako Divemasterka powinnam była potrafić prezentować różne ćwiczenia z podstawowego kursu nurkowego (OWD) tak, żeby w basenie móc pomagać instruktorom. Jednak ja nawet nie miałam pojęcia o tym, że powinnam takie rzeczy potrafić. Ale ludzie z Crystala szybko przyszli z pomocą mi i kilku innym osobom z podobnym problemem. Jeszcze przed rozpoczęciem kursu spędziliśmy blisko 2 dni w basenie ćwicząc w kółko prezentacje różnych ćwiczeń tak, żeby każdy z kursantów czuł się i faktycznie był gotowy na egzamin. Podobnie było z zaległościami innych kursantów z pozostałych dziedzin, od fizyki, po fizjologię. Jeśli ktoś nie czuł się w czymś dobrze, natychmiast przydzielano do pomocy bardzo doświadczonych instruktorów, którzy w wolnym czasie oferowali “indywidualne korepetycje” na bardzo wysokim poziomie. Dlatego po kursie w Crystalu sam egzamin to była tylko formalność.

Kursy instruktorskie bywają dla uczestników zaskakujące. Mnie też parę rzeczy zaskoczyło, choć starałam się wcześniej o wszystko dobrze wypytać i wszystkiego się dowiedzieć. Przede wszystkim w kursie instruktora nurkowania zaskakujące jest to, jak niewiele się nurkuje. :) Większość zajęć prowadzona jest w klasie, dużo czasu spędza się też w basenie oraz wodach otwartych, ale naprawdę niewiele jest samego w sobie nurkowania. Także podczas takiego kursu z pewnością nie staniesz się lepszym nurkiem. Założenie jest bowiem takie, że już jesteś świetnym nurkiem i nikogo nie obchodzi Twoja technika pływania czy pozycja pod wodą tak długo, jak bezpiecznie poprowadzisz ćwiczenia dla studentów (a szkoda). Jeśli więc czujesz się niepewnie w jakiejkolwiek dziedzinie nurkowania lub umiejętności, która może się przydać w uczeniu (pływalność, technika pływania, nawigacja pod wodą, itp.), to lepiej zatroszcz się o jakiś dobry trening jeszcze przed rozpoczęciem swojego kursu instruktorskiego. Bo od kiedy tylko zdasz swój egzamin instruktorski, inni będą Cię pytać o radę w tych dziedzinach zakładając, że świetnie się na nich znasz :)

PADI zdaje sobie sprawę, że na kurs instruktorski często przychodzą osoby bez wcześniejszego doświadczenia w uczeniu. Dlatego w ramach kursu nauczysz się pewnego schematu prezentowania wiedzy innym i przeprowadzisz według niego dość dużo prezentacji. Jeśli masz już jakieś doświadczenie w pracy edukacyjnej, to robiąc kolejną prezentację według tego samego scenariusza niekoniecznie będziesz czuć, że kogokolwiek czegokolwiek uczysz… Ale ponieważ schemat ten wymagany jest na egzaminie, to moja rada jest taka, aby to jakoś przetrwać i zdać. Po egzaminie będziesz już prezentować po swojemu, za co wszyscy, włącznie z egzaminatorami Cię docenią. Po prostu na egzaminie musisz spełnić tylko konkretne minimalne wymagania egzaminacyjne.

Inną ciekawostką jest to, że podczas IDC nie poprowadzisz żadnego prawdziwego kursu nurkowego, ani też nie będziesz w żadnym  asystować (ponoć na asystowanie jest czas jak się jest divemasterem, ale ja jako divemaster nie miałam takiej możliwości). Będziesz jedynie ćwiczyć uczenie elementów różnych kursów, a Twoimi kursantami będą inni kandydaci na instruktorów. Przez to niekoniecznie zobaczysz jak praktycznie ogarnąć cały prawdziwy kurs. Także po 2 tygodniach nauki nadal możesz mieć bardzo ogólne pojęcie o tym, jak się zabrać za uczenie nurków. ;) 

O ile bardzo chwalę to, jak było poprowadzone moje IDC, to „świeżo” po egzaminie instruktorskim nie czułam się jeszcze na siłach, aby samodzielnie poprowadzić naprawdę dobry kurs nurkowy. Po prostu potrzebowałam trochę czasu i doświadczenia, aby przejść z prowadzenia elementów różnych kursów, do prowadzenia całości i to w odpowiedniej kolejności. Dlatego zostałam w Crystalu nieco dłużej. Poprowadziłam kilka kursów początkowo na spółę z bardziej doświadczonymi (i jak widać na zdjęciu, większymi ode mnie ;) ) instruktorami, a potem już samodzielnie. Przy okazji wyrobiłam sobie też dodatkowe uprawnienia do uczenia kilku specjalizacji nurkowych – przyrodniczej, nurkowania głębokiego, wrakowego, ze skuterem oraz ze wzbogaconym powietrzem.

Tak przygotowana praktycznie i merytorycznie wreszcie poczułam się gotowa do uczenia nurkowania innych i zaczęłam szukać dobrej pierwszej pracy jako instruktorka. Teraz, już z perspektywy kilku miesięcy prowadzenia kursów nurkowych wiem, że podjęłam właściwą decyzję zarówno jeśli chodzi o wybór szkoły instruktorskiej, jak i wybór długości oraz formy mojego IDC. Na dodatek z własnego doświadczenia w szukaniu pracy oraz rozmów z osobami prowadzącymi centra nurkowe wiem też, że wiele z nich szuka właśnie takich już lekko doświadczonych instruktorów, którzy mogą uczyć nie tylko podstawowych kursów, ale też i kilku specjalizacji. Dlatego teraz świat stoi przede mną (p)otworem!

A teraz jeszcze taka wskazówka… Jeśli chcesz zrobić taki kurs w jakimś atrakcyjnym miejscu, które chcesz przy okazji pozwiedzać, to radzę Ci albo przyjechać wcześniej albo poczekać ze zwiedzaniem  do “po egzaminie”, bo pomiędzy zajęciami i zadaniami domowymi naprawdę brakuje na wszystko czasu. :)

Share

One Reply to “Kurs instruktora nurkowania”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *