Atrakcyjność i wakacyjne przygody

IMG_1605

Zbliża się lato, więc jak co roku media zasypują nas poradami jak dobrze wyglądać w bikini w 3 tygodnie, co jeść i czego nie jeść, żeby zrzucić “oponkę” (cokolwiek to jest) oraz jak nie mieć “pelikanów” (tu chyba muszę się doedukować z polskiego, bo moje rozumienie tego słowa jest raczej ornitologiczne… ;) ). Postanowiłam więc dołączyć do tych, którzy radzą i moim wszystkim czytelnikom, a zwłaszcza studentom, dać 10 rad jak zwiększyć swoją atrakcyjność oraz przeżyć niezapomniane wakacyjne przygody.

Mam na myśli oczywiście atrakcyjność na rynku pracy, bo przecież każdy młody człowiek do takiej dąży :). Jeśli zaś chodzi o przygody, to nie tyle chodzi mi o romanse, co bardziej o efektywne wykorzystanie wolnego czasu, aby zdobyć istotne doświadczenie lub kwalifikacje jednocześnie dobrze się bawiąc! :) Wakacje trwają 2-3 miesiące i mogą być świetnym uzupełnieniem tego, czego uczycie się w szkole lub na studiach. To świetny czas na rozwijanie swoich pasji, zdobycie umiejętności praktycznych oraz przemyślenia planów na przyszłość. Nauka kiedyś się skończy i wtedy będą się liczyć nie tylko świadectwa i dyplomy, ale też to, co faktycznie potraficie robić. Ja wolę pisać o tym, na czym się znam, więc moje rady są nastawione raczej na osoby zainteresowane oceanami, podróżami i pracą z potworami morskimi. Jednak z pewnością część z tych podpowiedzi ma charakter uniwersalny, więc wierzę, że niezależnie od pasji, każdy z Was znajdzie tu coś dla siebie.

  1. Podróżuj w miejsca związane z Twoją pasją!
    Ja od lat odwiedzam różne wyspy i wybrzeża, spędzając sporo czasu na obserwowaniu przyrody i ucząc się praktycznych umiejętności w terenie. Potrafię spędzić wiele godzin chodząc po plaży z przewodnikiem w ręku i rozpoznając napotkane tam zwierzęta czy glony. Sprawia mi to przyjemność i dodaje pewności, że znam się na tym, co robię. Poza tym mam zawsze dużo czasu na przemyślenie moich planów na bliższą i dalszą przyszłość. Za to dawniej, wakacyjne podróże pozwały mi “naładować baterie” na cały kolejny rok studiowania. Dlatego tak bardzo polecam je wszystkim studentom.
  2. Zdobądź doświadczenie jako kadra na obozach, koloniach lub półkoloniach.
    Nie musisz od razu być wychowawcą, choć to też może być dla Ciebie bardzo cenna lekcja, ale przede wszystkim zaangażuj się w prowadzenie gier, zabaw, zajęć w terenie, warsztatów, “craftów” oraz organizowanie imprez. Dzięki temu w przyszłości, aplikując o pracę, pochwalisz się np. zdolnościami organizacyjnymi, doświadczeniem w prowadzeniu zajęć dla dzieci i młodzieży, szkoleń dla wolontariuszy albo w kierowaniu zespołem ludzi… (a czasem nawet UFOludzi ;) ).
  3. Naucz się pływać.
    Dziś przeczytałam, że ok. 95% Polaków nie radzi sobie z pływaniem w wodach otwartych. Nie wiem, ile w tym jest prawdy, ale pamiętam moje czasy szkolne i jak niewielu moich rówieśników czuło się pewnie w wodzie, pomimo regularnych lekcji w-f na basenie. Dziś wszyscy są już dorośli, ale jestem przekonana, że jak nie nauczyli się wtedy, to raczej nie mieli wielu okazji do teraz. Pływania warto się uczyć w każdym wieku i to z wielu powodów. Przede wszystkim chodzi o Twoje bezpieczeństwo, bo prędzej czy później wylądujesz w wodzie i nie zawsze dotkniesz stopami dna. Poza tym umiejętność pływania pozytywnie wpływa na Twoją pewność siebie, bo wiesz, że potrafisz sobie poradzić w wielu nieprzewidywalnych sytuacjach. Co więcej, jeśli aplikujesz o pracę nad wodą lub na wodzie, nie zdziw się, jeśli pracodawca zapyta Cię, czy potrafisz przepłynąć co najmniej 100 m. Ale jest też inna ważna korzyść związana z umiejętnością pływania. Otwiera Ci ona możliwość zrobienia kursów z nurkowania, żeglowania, wiosłowania, prowadzenia motorówki oraz wielu innych, a te liczą się w pracy oceanografów i biologów morza.
  4. Ucz się innych języków.
    Język angielski to podstawa, jeśli wyjeżdżasz za granicę. Choć wielu Polaków na stałe mieszka poza granicami kraju i Polski jest już drugim najczęściej używanym językiem w Wielkiej Brytanii, to jednak daleko mu do statusu języka międzynarodowego. I nie ma co ściemniać, że “ja się dogadam nawet rękami… albo rękoma”. :) Bez solidnych podstaw angielskiego nawet nie zrozumiesz, jak niewiele rozumiesz. Ale na świecie liczą się także inne języki: hiszpański, francuski, rosyjski, mandaryński… Każdy kolejny język jest Twoim atutem i zwiększa Twoją atrakcyjność na rynku pracy. W nauce języków warto skupić się na praktycznej komunikacji, niekoniecznie na zdobywaniu certyfikatów, bo nie wszędzie się ich wymaga.
  5. Ucz innych języków.
    Jeśli znasz już jakiś język na bardzo wysokim poziomie, możesz zastanowić się nad uczeniem go innych. Na całym świecie pełno jest wakacyjnych ofert dla nauczycieli języków, więc może być to ciekawy sposób na podróżowanie i poznawanie innych kultur. Co ciekawe, kwalifikacje do uczenia języków zdobywa się łatwiej i szybciej niż inne kwalifikacje nauczycielskie. Obecnie najwięcej ofert pracy dotyczy uczenia angielskiego, a dwie najpopularniejsze i uznawane międzynarodowo kwalifikacje to CELTA (oferowana przez University of Cambridge) oraz CertTESOL (oferowany przez Trinity College London). Kursy trwają od miesiąca (w trybie bardzo intensywnym) do kilku miesięcy lub roku (w trybie normalnym). Na dodatek w przypadku kwalifikacji CELTA, część kursu można odbyć przez Internet. Tak więc nie jest to wcale takie trudne. Przez jedne wakacje możesz zrobić kurs, a na następne już uczyć.
  6. Naucz się udzielać pierwszej pomocy.
    Prędzej czy później będziesz jej udzielać sobie lub komuś. Poza tym jeśli szukasz pracy za granicą, to posiadanie certyfikatu z pierwszej pomocy (wydanego przez wiarygodną instytucję) jest przez pracodawców mile widziane, a często nawet wymagane.
  7. Zdobądź prawo jazdy.
    Ono również przyda Ci się w pracy. I nie chodzi o to, że będziesz przez wakacje pracować jako kierowca śmieciarki, ale raczej o to, że w niektórych krajach bez samochodu do pracy nie dotrzesz. Zwłaszcza, jeśli masz zamiar pracować na jakimś odludziu, co często zdarza się oceanografom oraz biologom morza. Tam samochód można zwykle wypożyczyć lub dostać służbowy (i nie trzeba do tego być dyrektorem ani “ojcem dyrektorem” ;) ), jedynym wymaganiem jest prawko.
  8. Rób dobre zdjęcia.
    Naucz się robić naprawdę dobre zdjęcia. Tylko jakie to są te dobre zdjęcia? Tego też się trzeba się nauczyć ;). Zdjęć nie robi aparat, zdjęcia robi fotograf… A to znaczy, że nie wystarczy kupić najnowszą lustrzankę i robić “selfie” w trybie “auto”. Trzeba się nieco bardziej wysilić, zrozumieć jak działa aparat, poznać zasady kompozycji oraz nauczyć się choć podstawowej obróbki zdjęć na komputerze. To wszystko może zająć więcej niż jedne wakacje, ale na pewno z każdym tygodniem będzie widać postępy. W Internecie na pewno znajdziesz niejedną stronę z darmowymi wskazówkami i kursami fotograficznymi. Jednak najważniejsza jest praktyka, więc weź aparat i idź w teren robić zdjęcia. Po co Ci umiejętność robienia zdjęć? Nie tylko po to, aby uwieczniać wspomnienia i chwalić się znajomym swoimi wyczynami. W niektórych ciekawych pracach mogą od Ciebie wymagać prowadzenia jakiegoś bloga lub strony na facebooku, a przecież nic tak nie przyciąga uwagi internautów, jak ładne obrazki (z resztą, kto by czytał tego bloga, gdyby nie zdjęcia? ;) ). Możesz też czasem potrzebować udokumentować swoją pracę i wtedy zdjęcia mogą okazać się najskuteczniejszym rozwiązaniem. Fotografia jest też coraz częściej używana w badaniach naukowych. Ja na przykład robiłam swoją pracę magisterską bazując na foto-identyfikacji delfinów i w ramach tej pracy musiałam zarówno robić zdjęcia, jak i obrabiać te zrobione przez innych. Na koniec dodam, że czasem można się gdzieś przypadkiem wkręcić “na fotografa” i całkiem nieźle na tym wyjść… Nie pytaj, skąd wiem! :)
  9. Pracuj z klientami.
    Czasem przez wakacje musisz lub chcesz iść do pracy i zarobić trochę pieniędzy… Jeśli możesz, to postaraj się wtedy pracować z klientami. To bardzo cenne doświadczenie, które przyda Ci się już po studiach. Nauczysz się uprzejmości, rozwiązywania konfliktów, radzenia sobie w nieprzewidzianych lub wręcz kryzysowych sytuacjach, podejmowania szybkich decyzji, pracy w zespole, a może nawet i kierowania zespołem. Każda z tych umiejętności może okazać się bardzo ważna podczas starania się w przyszłości o wymarzoną pracę.
  10. Zostań wolontariuszem.
    Nie chodzi mi tu o zbieranie na ulicach pieniędzy na szczytne (lub mniej szczytne) cele. Zaangażuj się raczej w wolontariat, który da też coś TOBIE. Znajdź więc ofertę związaną z Twoją pasją i zarazem taką, która będzie wielką wakacyjną przygodą. Wyjedź więc do Afryki opiekować się surykatkami, fotografuj iguany na Galapagos, ratuj żółwie morskie w Bangladeszu, zakładaj panele słoneczne na Kostaryce albo prowadź zajęcia edukacyjne w meksykańskim ośrodku dla samotnych matek… Możliwości jest naprawdę wiele! Tylko nie siedź w domu przed telewizorem!
Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *