Święta w angielskiej szkole

DSC_0079                                                                                                                             Fot. Beth C.

Pamiętacie jeszcze swoje szkolne Wigilie? Z tego co ja pamiętam, to zawsze wyglądały one tak samo. Zawsze było trochę jedzenia; jak ktoś przyniósł “prawdziwe” wigilijne potrawy, to można było nawet podjeść, ale jeśli nie, to trzeba było się obejść z odrobiną ciasta, mandarynkami, paluszkami i barszczem z torebki. Zawsze był też opłatek i składanie życzeń (zarówno tym, których lubiliśmy, jak i tym których nie, więc czasem trzeba było się “szczerze” szczerzyć i dobrze zmyślać). Zawsze były też w tle te same kolędy, a co odważniejsi próbowali je nawet podśpiewywać, co często bardziej przypominało wycie do księżyca (albo pierwszej gwiazdki). :) A zastanawialiście się kiedyś jak wygląda szkolne obchodzenie świąt w innych krajach? Czytaj dalej →

Share